#1. Nowa szkoła, boląca twarz oraz dziwne ślady po czipsach.
Poniedziałek, 3.09.14
Ten poranek zapowiadał się zwyczajnie. @Apcio został obudzony przez skomlącego @Piesuńka. Chłopiec wstał i pomyślał - Dzisiaj szkoła - dodając do tego minę pokrzywdzonego dziecka przez Trynkiewicza. Sypiąc sobie płatki, @Apciowi do mleka spadła limitowana figurka Twilight Sparkle - popularną postać z pewnego animowanego serialu. Ubrał się i wyszedł na dwór ze swym najdroższym pupilem - @Piesuńkiem. Po powrocie pośpiesznie ubrał dziwne, czarne, skórzane buty-kopyta, wziął plecak i wyszedł z domu w stronę przystanku autobusowego. Chyba autobus trochę się spóźni - pomyślał Kuba. Po chwili jednak przyjechał. Wszedł do zatłoczonego autobusu i przeciskał się przez tłum uczniów. W końcu znalazł sobie miejsce do siedzenia na końcu rzędu. Spojrzał na blond-włosom piękność - @Margaret. Jaka ona ładna - pomyślał Kuba(@Apcio). Zamyślony potknął się o stopień i boleśnie upadł na twarz. Jego przyszła dziewczyna była piękna oraz utalentowana, posiadała ogromny talent plastyczny, porównywalny do talentu @Apcia. Kiedy leżał twarzą na stopniu, @Margaret podbiegła do niego i zapytała;
- @Apciu, nic Ci nie jest?
- Nie. -odpowiedział ze zmieszaniem @Apcio
Kiedy dojechali pod szkołę, wszyscy uczniowie za wyjątkiem @Apcia wysiedli. Chłopak został skarżąc się na ból twarzy. Kierowca - Ździsław Pierdzibąk zmuszony był czekać aż @Apcio wyjdzie. Zdenerwował się ,bo był umówiony na spotkanie pt. Nie przejeżdżaj dzieci, poczekaj na nauczycieli. Postanowił więc użyć siły i z całej siły kopnął Kubę(@Apcio) tam gdzie słońce nie dochodzi. Wypadając z autobusu, chłopiec spadł kolejny raz na twarz. Poszedł do szkoły i przywitał się z @Marry_Potter znanym innym jako po prostu Maek. Po ich bliższym spotkaniu od razu się znienawidzili.
A tymczasem @Piesuniek będąc sam w domu, pomyślał o swojej niedawnej oraz niepowodzonej miłości. Również była Labradorem;
-Pamiętam jak ładnie pachniała Jej kupa! Ale miała jedną wadę - była zawszona! - pomyślał pies
Myśląc o niej, włączył swój ulubiony serial - Na psiej drodze. Serial się rozpoczynał, a @Piesuniek poszedł do kuchni sięgając po Lasy Pstrong (chipsy) oraz szklankę dobrej whisky. Znudzony serialem przełączył pilotem na kanał pt.
i zajadał chipsy. Tymczasem @Apcio i jego klasa rozpoczynała lekcję chemii z panią Liść. Zamiast uczyć ich chemii zaczęła śpiewać piosenkę pt. Bar, aluminium, to te minimum, które musisz znać!
- Ha ha ha! - Zaśmiał się niegrzecznie uczeń - Limo
- A co w tym jest śmiesznego? - nauczycielka podniosła ton - Zapraszam pana do odpowiedzi! Buhahhahhaha! - wykrzyknęła, a Jej oczy nabrały czerwonego koloru, z ust ciekła ślina oraz zaczęły robić Jej się dziwne bąble na twarzy które co chwile pękały.
- Teraz zobaczymy co wiesz... - i śmiejąc się piekielnie zapytała o rozpuszczalność chemiczną związku nuklearnego mieszanki lantropową w węglu.
-Ale... ja nic nie wiem - powiedział wystraszony sytuacją Limo
- W takim razie... dostajesz jeden! - powiedziała zbulwersowana pani Liść- A więc... Jaki jest Twój numerek?!
-P...P...Piętnaście - poinformował jąkający Limo
Liść wyryła pazurem na tablicy "15"=1. Potem głośno się śmiała z dwoma językami które jej wystawały z buzi. Potem syknęła jak wąż ,podczas gdy w końcu Jej dwa palce od nogi się rozłączyły. Na dalsze cierpienia @Szamana uratował Dzwonek, a dokładnie pan Dzwonek poinformował o małej awarii w sprzęcie laboratoryjnym i wszyscy musieli wyjść z sali. Po nieudanej lekcji rozpoczęła się matematyka - z Kaczką. Jak zawsze pani Kaczka była nieprzewidywalna. Wywaliła kartkówkę, na której @Apcio się załamał jeśli chodziło o obliczenie 2+2. Była to matematyka z wyższej półki. Na lekcji równocześnie sprawdzała kartkówki i prowadziła lekcję. Głośno gdaknęła gdy oceniła pracę @Apcia. Niestety musiała mu postawić 1+. Bardzo się ucieszył bo tym razem Pani postawiła mu + przy jedynce. Po paru innych lekcjach, uradowany @Apcio udał się do domu. Jak zwykle tam na niego czekał pies - @Piesuniek. Jego właściciel się zdziwił ,bo na przyrodzeniu jak i przednich łapach znalazł okruchy chipsów po tym jak oglądnął
.
Jak one mogły się tam znaleźć? - pomyślał Kuba (@Apcio).
A wy, odpowiecie na pytanie od Kuby?
Ten poranek zapowiadał się zwyczajnie. @Apcio został obudzony przez skomlącego @Piesuńka. Chłopiec wstał i pomyślał - Dzisiaj szkoła - dodając do tego minę pokrzywdzonego dziecka przez Trynkiewicza. Sypiąc sobie płatki, @Apciowi do mleka spadła limitowana figurka Twilight Sparkle - popularną postać z pewnego animowanego serialu. Ubrał się i wyszedł na dwór ze swym najdroższym pupilem - @Piesuńkiem. Po powrocie pośpiesznie ubrał dziwne, czarne, skórzane buty-kopyta, wziął plecak i wyszedł z domu w stronę przystanku autobusowego. Chyba autobus trochę się spóźni - pomyślał Kuba. Po chwili jednak przyjechał. Wszedł do zatłoczonego autobusu i przeciskał się przez tłum uczniów. W końcu znalazł sobie miejsce do siedzenia na końcu rzędu. Spojrzał na blond-włosom piękność - @Margaret. Jaka ona ładna - pomyślał Kuba(@Apcio). Zamyślony potknął się o stopień i boleśnie upadł na twarz. Jego przyszła dziewczyna była piękna oraz utalentowana, posiadała ogromny talent plastyczny, porównywalny do talentu @Apcia. Kiedy leżał twarzą na stopniu, @Margaret podbiegła do niego i zapytała;
- @Apciu, nic Ci nie jest?
- Nie. -odpowiedział ze zmieszaniem @Apcio
Kiedy dojechali pod szkołę, wszyscy uczniowie za wyjątkiem @Apcia wysiedli. Chłopak został skarżąc się na ból twarzy. Kierowca - Ździsław Pierdzibąk zmuszony był czekać aż @Apcio wyjdzie. Zdenerwował się ,bo był umówiony na spotkanie pt. Nie przejeżdżaj dzieci, poczekaj na nauczycieli. Postanowił więc użyć siły i z całej siły kopnął Kubę(@Apcio) tam gdzie słońce nie dochodzi. Wypadając z autobusu, chłopiec spadł kolejny raz na twarz. Poszedł do szkoły i przywitał się z @Marry_Potter znanym innym jako po prostu Maek. Po ich bliższym spotkaniu od razu się znienawidzili.
A tymczasem @Piesuniek będąc sam w domu, pomyślał o swojej niedawnej oraz niepowodzonej miłości. Również była Labradorem;
-Pamiętam jak ładnie pachniała Jej kupa! Ale miała jedną wadę - była zawszona! - pomyślał pies
Myśląc o niej, włączył swój ulubiony serial - Na psiej drodze. Serial się rozpoczynał, a @Piesuniek poszedł do kuchni sięgając po Lasy Pstrong (chipsy) oraz szklankę dobrej whisky. Znudzony serialem przełączył pilotem na kanał pt.
- Ha ha ha! - Zaśmiał się niegrzecznie uczeń - Limo
- A co w tym jest śmiesznego? - nauczycielka podniosła ton - Zapraszam pana do odpowiedzi! Buhahhahhaha! - wykrzyknęła, a Jej oczy nabrały czerwonego koloru, z ust ciekła ślina oraz zaczęły robić Jej się dziwne bąble na twarzy które co chwile pękały.
- Teraz zobaczymy co wiesz... - i śmiejąc się piekielnie zapytała o rozpuszczalność chemiczną związku nuklearnego mieszanki lantropową w węglu.
-Ale... ja nic nie wiem - powiedział wystraszony sytuacją Limo
- W takim razie... dostajesz jeden! - powiedziała zbulwersowana pani Liść- A więc... Jaki jest Twój numerek?!
-P...P...Piętnaście - poinformował jąkający Limo
Liść wyryła pazurem na tablicy "15"=1. Potem głośno się śmiała z dwoma językami które jej wystawały z buzi. Potem syknęła jak wąż ,podczas gdy w końcu Jej dwa palce od nogi się rozłączyły. Na dalsze cierpienia @Szamana uratował Dzwonek, a dokładnie pan Dzwonek poinformował o małej awarii w sprzęcie laboratoryjnym i wszyscy musieli wyjść z sali. Po nieudanej lekcji rozpoczęła się matematyka - z Kaczką. Jak zawsze pani Kaczka była nieprzewidywalna. Wywaliła kartkówkę, na której @Apcio się załamał jeśli chodziło o obliczenie 2+2. Była to matematyka z wyższej półki. Na lekcji równocześnie sprawdzała kartkówki i prowadziła lekcję. Głośno gdaknęła gdy oceniła pracę @Apcia. Niestety musiała mu postawić 1+. Bardzo się ucieszył bo tym razem Pani postawiła mu + przy jedynce. Po paru innych lekcjach, uradowany @Apcio udał się do domu. Jak zwykle tam na niego czekał pies - @Piesuniek. Jego właściciel się zdziwił ,bo na przyrodzeniu jak i przednich łapach znalazł okruchy chipsów po tym jak oglądnął
Jak one mogły się tam znaleźć? - pomyślał Kuba (@Apcio).
A wy, odpowiecie na pytanie od Kuby?
Pewnie, Piesunek jadł bardzo szybko i dlatego właśnie nabrudził :)
OdpowiedzUsuńTy ośle nawet nie wiesz.. Piesuniek sobie robił dobrze ;)
OdpowiedzUsuńTy krowo, tylko o jednym! :)
OdpowiedzUsuń