#31. Zakończenie Roku szkolnego - rozłąka
6:30, Dom Apcia
-Drrrrrrrrrrrrrryń!
- Zadzwonił budzik Apcia przyprawiając chłopca o zawał serca
-Wyłącz to gówno! - krzyknął Piesuniek
-Już 6:30! Przecież dziś zakończenie! - oprzytomniał Apcio
-Wyluzuj chłopie! Masz jeszcze dużo czasu - powiedział pies
-Musze jeszcze oddać książkę do biblioteki szkolnej, wyprasować koszulę, zjeść płatki z mlekiem i obejrzeć nowy odcinek My Little Pony Friendship is Magic
-To radzę Ci się śpieszyć - odpowiedział Piesuniek Po zjedzeniu płatków i wyprasowaniu koszuli chłopiec był gotowy do wyjścia
-Wychodzę piesku, będę około południa - powiedział głaskając pieska po głowie. Po wyjściu chłopca pupil postanowił włączyć laptop oraz wejść na swoją ulubioną stronę. Po chwili ujrzał książkę pt.: Anioł z trzeciej gimnazjum
-To książka z biblioteki szkolnej Apcia! Bez niej nie dostanie świadectwa - pomyślał pies. Po chwili wziął w pysk książkę i pobiegł w stronę szkoły chłopca. Gdy tam dotarł, szybko pobiegł do biblioteki szkolnej i ujrzał tam Apcia szukającego nerwowo ową książkę
- Piesuniek, co ty tu robisz ? - spytał zdziwiony chłopiec
- Mam twoją książkę! Zostawiłeś ją w domu - odpowiedział
- Uratowałeś mi życie... Dziękuje Ci piesku!
-No problem, my friend... Maybe I will go home - powiedział Piesuniek widząc wściekłą bibliotekarkę
-Nie chcę tutaj pchlarza w bibliotece! Sierść w moim królestwie?! - krzyknęła jak najgłośniej mogła Cicha Aneta.
-Już idę, proszę się nie denerwować... - powiedział zirytowany pies wychodząc z biblioteki Po wstępie wszyscy uczniowie udali się do klas.
- Życzę wszystkim uczniom miłych wakacji! A, prawie bym zapomniała; Powtórzcie następny temat, dokładnie na stronie 120. W przyszłym roku mini-sprawdzian - powiedziała zadowolona pani Zwrotkuła. Kilka minut potem zdołowani informacją wychowawczyni szukali pozostałych nauczycieli, gdyż każdy musiał dać jednemu róże kupione z niewydanych pieniędzy klasowych Apcia.
-Pani Liść... - pomyślał poddenerwowany wchodząc do laboratorium.
- Apcio, co ty tu robisz?! - spytała zdenerwowana chemiczka
- Życzę pani miłych wakacji z chemią - wręczając nauczycielce różę
- Na nadmanganian potasu! Róża polana ciekłym azotem! Wspaniale! 6 na nowy rok szkolny! - powiedziała z euforią w głosie pani Liść.
- Dziękuję... - powiedział ze szczęściem w głosie chłopiec Po udanym zakończeniu roku szkolnego Apcia wreszcie opuścił stres.
-Drrrrrrrrrrrrrryń!
- Zadzwonił budzik Apcia przyprawiając chłopca o zawał serca
-Wyłącz to gówno! - krzyknął Piesuniek
-Już 6:30! Przecież dziś zakończenie! - oprzytomniał Apcio
-Wyluzuj chłopie! Masz jeszcze dużo czasu - powiedział pies
-Musze jeszcze oddać książkę do biblioteki szkolnej, wyprasować koszulę, zjeść płatki z mlekiem i obejrzeć nowy odcinek My Little Pony Friendship is Magic
-To radzę Ci się śpieszyć - odpowiedział Piesuniek Po zjedzeniu płatków i wyprasowaniu koszuli chłopiec był gotowy do wyjścia
-Wychodzę piesku, będę około południa - powiedział głaskając pieska po głowie. Po wyjściu chłopca pupil postanowił włączyć laptop oraz wejść na swoją ulubioną stronę. Po chwili ujrzał książkę pt.: Anioł z trzeciej gimnazjum
-To książka z biblioteki szkolnej Apcia! Bez niej nie dostanie świadectwa - pomyślał pies. Po chwili wziął w pysk książkę i pobiegł w stronę szkoły chłopca. Gdy tam dotarł, szybko pobiegł do biblioteki szkolnej i ujrzał tam Apcia szukającego nerwowo ową książkę
- Piesuniek, co ty tu robisz ? - spytał zdziwiony chłopiec
- Mam twoją książkę! Zostawiłeś ją w domu - odpowiedział
- Uratowałeś mi życie... Dziękuje Ci piesku!
-No problem, my friend... Maybe I will go home - powiedział Piesuniek widząc wściekłą bibliotekarkę
-Nie chcę tutaj pchlarza w bibliotece! Sierść w moim królestwie?! - krzyknęła jak najgłośniej mogła Cicha Aneta.
-Już idę, proszę się nie denerwować... - powiedział zirytowany pies wychodząc z biblioteki Po wstępie wszyscy uczniowie udali się do klas.
- Życzę wszystkim uczniom miłych wakacji! A, prawie bym zapomniała; Powtórzcie następny temat, dokładnie na stronie 120. W przyszłym roku mini-sprawdzian - powiedziała zadowolona pani Zwrotkuła. Kilka minut potem zdołowani informacją wychowawczyni szukali pozostałych nauczycieli, gdyż każdy musiał dać jednemu róże kupione z niewydanych pieniędzy klasowych Apcia.
-Pani Liść... - pomyślał poddenerwowany wchodząc do laboratorium.
- Apcio, co ty tu robisz?! - spytała zdenerwowana chemiczka
- Życzę pani miłych wakacji z chemią - wręczając nauczycielce różę
- Na nadmanganian potasu! Róża polana ciekłym azotem! Wspaniale! 6 na nowy rok szkolny! - powiedziała z euforią w głosie pani Liść.
- Dziękuję... - powiedział ze szczęściem w głosie chłopiec Po udanym zakończeniu roku szkolnego Apcia wreszcie opuścił stres.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz