-Otwierać! - powiedział uderzając w drzwi studia gp -Uspokój się! Ochłoń! Chodź do domu! -Nie! Nie zostawię tak tego! - powiedział waląc w drzwi -Tak przy okazji to drzwi się ciągnie a nie popycha... -Wiedziałem... - powiedział otwierając drzwi -I tak nic nie zdziałasz -Skąd wiesz?! Ja chcę moje gp! - powiedział wchodząc do studia nagraniowego -Uspokój się! -Nie zamierzam! Gdzie jest szef? - powiedział gdy zauważył nakręcaną Panią Liść przebraną za psa -Tam - wskazała na drzwi- Jutro kartkówka! -Ale jutro jest zakończenie roku... -Co z tego? Gdy już weszli do szefostwa zastali smutnego trenera w-f Apcia - Ruchota. -Szukamy szefa! -To ja! - powiedział zdziwiony gdy zobaczył swojego ucznia -Oj... przepraszam. To chyba nieporozumienie... Piesku, chodź już do domu -Nie! Ja chcę moje gp -Nie będzie ich... Za mało mamy pieniędzy -Jak to? Przecież jesteście strasznie popularni... -Tak, ale dużo osób chce zwrot pieniędzy... -Czemu? -Biała wydzielina psuje komputery, laptopy oraz słuch -Proszę? Nie dosłyszałem... -Ale mój pies popadnie w depresję jeśli to zamkniecie! -Nie mamy wystarczających pieniędzy PS. W następnym roku szkolnym 100 pompek specjalnie dla Ciebie Apcio -Dziękuję - powiedział ironicznie uśmiechając się do Piesuńka -Naprawdę nie da się nic zrobić? -W sumie... potrzebujemy jednego aktora... Po ustaleniu formalności Piesuniek mógł wystąpić w swoim ulubionym serialu. Dochód ze sprzedaży był tak duży ,że firma mogła istnieć dalej na rynku pornograficznym.