-Jestem skazana na przebywanie z wami... - powiedziała niechętnie
-Oł... - Apcio zasłonił stojące przyrodzenie patrząc na seksowną Margaret
-Może szukajmy kolejnej wskazówki?
-gp Gdzie jesteście?! - powiedział trzęsący się skulony pies
-Piesuńku, jak chcesz to w końcu musi być ten pierwszy raz... - powiedziała Coco wystawiając się
Minutę później...
-Czuję ,że żyję!
-Ta, może być - przeglądała pazury
-Dobra! Ogarnijcie się. Mamy poważny problem.
-Margaret ma rację
-A co jak nic nie odnajdziemy?
-Po prostu popsuliśmy jakimś dzieciakom zabawę w podchody...
-To nie są podchody, to nie jest żadna zabawa, ale realia.
-Jasne...
-To co teraz robimy?
-Poszukajmy kolejnych kartek
-Ile ich już odnaleźliście?
-Dwie
-Zawsze coś... - przerwał Jej dzwonek telefonu Coco. Leciała piosenka Snoop Dogga.
-Wyłącz go! Pitbull jest najlepszy!
-Chyba coś Ci się we łbie poprzewracało!
-Chyba nie!
-Nie kłóćcie się znowu! 
-Nie sorry -odpowiedzieli jednogłośnie
-Jesteście niesamowici - zaśmiała się i głaskała zadowolone psy. Wyglądała naprawdę cudownie. Widząc ,że nawet Apciowi się to podoba, Natalka również chciała głaskać psy. One natomiast za każdym razem się od niej odsuwały.
-Piesuniek! Słodziaku może chciałbyś psie chrupki?
-Nie? - powiedział ironicznie bawiąc się z Margaret
-Ruszmy się wreszcie, bo stoimy w tej samej kropce od pół godziny!
-Zrobiło się ciemno. Pokaż mi ostatni raz te kartki! - Ponieważ było po 23;00 księżyc oświetlał ich twarze. Gdy wzięła kartkę prostopadle do światła odkryła inne napisy. Na kartce były następujące literki; M A  N  C P
-Wiecie co to oznacza?
-Ktoś Ma Anemię Neutralnie Całokrotnie Położoną?
-Nie! To są pierwsze litery imion!
-Marszczywór, Antonina, Narcyz, Cecylia i Piękniś?
-Nie! Margaret, Apcio, Natalia, Coco i Piesuniek!
-Dum dum dum
-Czyli to oznacza ,że na pewno chodzi o nas!
-Sorry, dla mnie jest za późno na takie bajki. Spadam
SPRAWA TYMCZASOWO  NIEWYJAŚNIONA