2:03, Wtorek, 4.09.14



Tej nocy @Apcio jest w trakcie oglądania jednego z najstraszniejszych  horrorów świata - Egzorcyzmy Emily Rose. Bohater naszej opowieści został wystraszony przez swojego pupilka - @Piesuńka. Który właśnie o 2:03 wystraszył @Apcia głośnym postukiwaniem.

- @Piesuniek!!! Przez Ciebie zrobiło mi się mokro! - powiedział zły na psa Kuba.

- Oj przepraszam. -powiedział wraz z łzami ze śmiechu w oczach

- Cicho! Teraz jest najlepsza scena... Aaa! - Na monitorze pojawiła się Pani Liść. Jej złowieszczy uśmiech w filmie pokazywał niepełne oraz ostro zakończone uzębienie nauczycielki oraz jedno oko większe od drugiego. Chłopak zmuszony był wyłączyć laptopa. Przebrał pidżamę na inną, z przyczyn higienicznych. Dalej położył się na łóżku oraz nieskutecznie próbował zasnąć.

Po przebraniu się na ubranie codzienne zjadł dwie kanapki. Przy czekaniu na przystanku przypomniał sobie o sprawdzianie z matematyki i wystraszony sytuacją zaczął się trząść. Zwłaszcza ,ze nie mógł ostatniej nocy zasnąć. Po dojechaniu pod szkołę, rozpoczęła się lekcja religii. Jak zwykle pan Worekiewicz objaśniał nam plan zbawczy Jezusa Chrystusa. Zaczęło się robić głośno, więc pan od religii zmuszony był "rzucać" w nas minusami. Na szczęście Kuba dzięki temu wykorzystał sytuacje i odespał męczącą noc. Po głośnej lekcji religii, rozpoczęła się przerwa. Zadzwonił dzwonek, a uczniowie wysypywali się z klas. Przez to było tłoczno oraz zawsze były jakieś ofiary śmiertelne. A działo się to w wielkim budynku; South High Polish School im. Katarzyny W. w Sosnowcu. Nasza szkoła miała ogromny prestiż, więc zawsze miała dużo chętnych uczniów. Jakimś cudem @Apcio się tam dostał. Jednakże największą atrakcję stanowiła Pani Liść, która swoim wokalno-instrumentalntm talentem porywała całą publikę. Dzisiaj miał odbyć się Jej koncert w holu.  Bilety zostały wyprzedane po ok. 10 sekundach. W setliście znajdowały się m.in. Radioactive, Neon Lights, Oxygen, Prawdziwe powietrze (Prawdziwe O) oraz wiele innych hitów. Po minach uczniów można było zobaczyć zadowolenie. Pani Liść zawładnęła sceną. Na całe szczęście, @Apcio kończył dziś szybciej, ponieważ nie było pani od Matematyki. Była 11:30 a Kuba mógł już opuścić szkołę. Kiedy wyszedł ze szkoły, pod nią czekał juz jego przyjaciel - @Piesuniek. Prócz nich była tam @Margaret wraz ze swoim psem - @Coco.

- Ach, ona jest cudowna! - powiedzieli na raz @Piesuniek i @Apcio.

-Błagam Cię, umówcie się na wspólne wyjście do psiego parku! Prrrosszzę! - Błagał @Piesuniek.

-Oj, skoro tak błagasz - powiedział @Apcio który ruszył w stronę @Margaret i Jej psa rasy Cocker Spaniel.

-Hej @Margaret! Może wyszlibyśmy do psiego parku razem z naszymi kundelkami? - odparł Kuba

-Jasne! Nie ma problemu! - odpowiedziała twierdząco @Margaret.

-Jest! - krzyknął głośno @Apcio, @Margaret się zaśmiała.- Ups, przepraszam - powiedział zarumieniony Kuba.

Trzy godziny po powyższym zdarzeniu, Park dla psów;

-Ale się ciesze! - powiedział pies.

-Ja tez! Moze w końcu coś z tego będzie? Ale mi ostatnio było wstyd. Przez przypadek się przy niej wczoraj wywróciłem! - odparł Kuba.

Przychodzi @Margaret wraz z piękną @Coco. @Piesuniek przybliżył się do @Coco. Okazuje się ,ze ona równiez potrafiła mówić!

- To co moja panno! Może sie pobawimy w rzucanie patykiem? - Powiedział @Piesuniek.

- Teraz nie mam ochoty! - powiedziała @Coco.

- Ale ja chcę być Twym jedynym - powiedział @Piesuniek.

- W takim razie wypełnij formularz! - powstrzymała śmiech @Coco. Potem wręczyła mu formularz do wypełnienia. - Jeśli go wypełnisz, to będziesz mieć spore szanse! - zaśmiała się suczka.

- Ale jak mam to wypełnić skoro nie umiem niczego chwytac? - powiedział @Piesuniek

-To mi powiedz! - rzekła @Coco.

-A więc; Imię: Piesuniek, Nazwisko: Piesuniek, Urodzony: Tak. Imieniny: Kiedy ktoś da mi prezent

- Gratuluje! Dostałeś się! - powiedziała @Coco ze śmiechem. - Jesteś naprawdę komiczny!

- Dziękuję!

Jednak relacje między @Apciem a @Margaret nie poszły za dobrze. Nie było tematu do rozmowy.

-@Piesuniek! Chodź do domu! - powiedział smutny @Apeć.

-Nieee! Ja sie tu dobrze bawie. Obwąchaj tyłek @Margaret - tylko porządnie! Patrz jak ja to robie! - @Piesuniek wącha odbyt @Coco.

- @Piesuniek! Dalej, albo wracasz sam! - powiedział już zły Kuba.

- Czemu? Ech, muszę iść! - powiedział do @Coco - Te dzieci!

- Może chociaż chodźmy do baru? Lody pomagają na złamane serce! - powiedział pies który był już głodny.

-No dobrze! - Odpowiedział @Apeć. I tak też zrobili. Udali się do baru.

-Co byś sobie zasmakował? Bo ja chyba zjem lody. - stwierdził Kuba.

-A ja poproszę Trynki-Way'a, wiesz może ja zamówię! - Poszedł do baru gadający pies.

- Poproszę lody o smaku szpinaku oraz wafel - Trinky-Way wersja light. - Powiedział pies do barmana.

Klient siedzący na stołku obok pyta barmana:

- Dziwne, nie?

- Owszem dziwne. Zawsze zamawiał normalną wersję.

Kiedy główni bohaterowie dokończyli posiłki, udali się do domu.

-Wiesz, moze nie powinienem ograniczać Twojego dostępu do @Coco przez to ,ze mnie i @Margaret się nie udaje... - powiedział smutny @Apcio

-Zobaczysz, jeszcze wam się uda. Idę oglądać gp Tylko tej nocy zapomnij o egzorcyzmach i przełącz się na coś w moim stylu! - powiedział piesek.