-Tylko co ja muszę zrobić? Przecież to logiczne ,że @Margaret mi nie zaufa i będzie uważać ,że kłamię - powiedział Kuba - Może mu zagrożę? Nie będę tchórzem! Będę o nią walczył oraz oddam za nią życie! Albo chociaż coś mi się stanie... - powiedział @Apcio przeglądając stan paznokci.

Bar

-Ten @Apcio mnie tak denerwuje! Nie może pojąc ,że jestem zakochana w kimś innym! - powiedziała @Margaret

- Moim zdaniem Kuba wcale nie jest taki zły! Nie wiem dlaczego go odrzuciłaś. - powiedziała koleżanka @Margaret - Kasia - Może ja go sobie wezmę!

- A według mnie to zwykły palant! Jak mógł Ciebie zdradzić! - powiedziała jedna z kumpel - Klaudia.

-Kasia, zapomnij! Ja go przecież kocham... - powiedziała @Margaret - To znaczy... ja go lubię - powiedziała zarumieniona @Margaret.

- Ah! To takie romantyczne! Przyznaj się - Jacob to idiota! - powiedziała Kasia.

- To nie jest idiota! Przynajmniej mnie nie zranił! Jest przystojny, umięśniony oraz inteligentny, ewentualnie ma jeden minus - słucha Lady Gagi. - powiedziała smutna @Margaret

-Rób jak chcesz, ale jeśli weźmiesz Kubę, to ja sobie wypożyczę Jacob'a! - powiedziała Klaudia.

- No nie wiem, ale on mnie zranił więc na pewno z nim nie będę! Może... Ja idę do domu!

Po dwóch godzinach...

@Piesuniek po oglądnięciu nowego odcinka gpwziął telefon i wybrał numer do domu @Coco.

-Przepraszam, mógłbym prosić @Coco do telefonu? - powiedział pies.

-Tak, jasne - powiedziała smutna @Margaret. - @Coco, @Piesuniek do Ciebie!

-Ekhem! @Piesuniek? - zaświergotała oczami suczka.

- Tak to ja!

-Aha...

- Tak to ja...

-Aha?

-Tak to ja! :D

-Do rzeczy!

-A więc, miła mi Ladies! Czy uczyniłabyś mi ten zaszczyt, i czy pozwoliłabyś obwąchać od nowa Twój odbyt? Pachniał truskawkami!

-Bardzo chętnie! Twój może nie pachniał truskawkami ale łajnem krowy aczkolwiek nie było źle!

- Heheszky! A czy mógłbym się z Tobą pobawić dziś o 20:00?

- Oczywiście! Może w dzięcioła? Znajdziesz u mnie dziuple?

-Oczywiście! Mój śmierdzinosie!

-Oh! Ty mój zawszeńcu!

Sto dwadzieścia złotych na telefonie później...

-Ty mój mokronosie!

-Ty mój ... Ej! - powiedziała do @Margaret która odcięła kabel of telefonu uniemożliwiając dalszą psią rozmowę.

Kościół

Zza drzwi dzielących salę kościelną od zakrystii słychać dziwne krzyki.

-Nie zrobisz mi tego! To mój skarb!- ktos wrzeszczał na cały kościół.

- One Cię opętały! Nie przegrywaj - krzyczał ksiądz @Bartek na cały kościół.

-Ah! Non potes mihi prohibere! Nie powstrzymasz mnie! Non dare! Videbis! Nie poddam się! Zobaczysz - wrzeszczał tzw. Owad.

- Jak brzmią wasze imiona? x2 - powiedział szybko ksiądz.

-Halucynki, Muchomor Sromotnikowy oraz Czubajka cuchnąca! - powiedziały grzyby na stopach @Owada.

-Odejdź demonie piekielny! Odejdź teraz - podczas tych zdań na niebie powoli zaczynały się tworzyć wyładowania atmosferyczne. A ze stóp Owada powoli schodziła pleśń. 

-Aaaa! - wrzasnął Owad

Cyrk

Kuba dowiedział się gdzie pracuje Jacob. Pracował w cyrku jako... clown! @Apcio próbował powstrzymać śmiech jednak nie udawało mu się to. Zrobił zdjęcie i wstawił je na Twittera. Potem do niego podszedł i powiedział;

- Ty palancie, clownie, chory umysłowo człowieku! Opanuj się! Proszę Cię nie rań mojej @Margaret, bo pożałujesz?

-O czym ty mówisz? Idź się lecz!

-Spadaj! A do kogo było to całe "Kotku", "Kochanie" przez telefon przez wczorajszym kinem? Mógłbym wiedzieć?

-Nie Twoja sprawa! Za chwile oberwiesz!

-Dalej! Dawaj! -powiedział @Apcio zakładając rękawiczki w obawie o swoje paznokcie. Następnie @Jacob zaczął się z nim bić. Jak można było się domyślić wygrał @Jacob, i tak oto było w planie. Do cyrku, została zaproszona przez @Piesuńka również @Margaret która zauważyła jak @Jacob bije @Apcia.

-Jacob! Ty rudy łbie! Umyj włosy bo masz łupież! Mogę wiedzieć dlaczego go okładasz? - powiedziała @Margaret - I chyba lepiej wymyśl sobie dobrą wymówkę!

- To on na mnie naskoczył!

-Wiesz... nie potrzebujesz kostiumu clowna, i tak już nim jesteś! @Apcio! Chodź do domu! - pomogła @Apciowi wstać z ziemi.

-Dziękuję! - powiedział Kuba, który lekko utykał na jedną nogę.

-I tak jestem na Ciebie zła! On był mi wierny więc chyba nadal z nim będę!

-Ale on Cię zrani! Pokaże Ci coś - @Apcio z kurtki wyjął telefon gdzie włączył galerię - Patrz na to wideo - włączył filmik na którym było słychać jak @Jacob do kogoś mówi "kotku" oraz inne przesłodzone rzeczy.

-To nic nie znaczy! Chyba...

-Rób jak chcesz! - spojrzał w Jej oczy, powoli się nachylił i jego usta były bardzo bliziutko jej ust, jednak ona go odtrąciła.

-Nie mogę być z Tobą... za tamto...- potem się rozdzielili i doszli do swoich domów.

20:01, Park dla psów.

-Wyglądasz tak niesamowicie! Schrupałbym Cię jak wczorajszy schab! - powiedział @Piesuniek do @Coco

-Ty też jesteś całkiem spoko! - powiedziała suka. - I ładnie pachniesz! A jutro idziemy na randkę, moja Mama ma urodziny!

-Mama?

-Tak! Osoba która Cię urodziła oraz wychowała!

- A jak nie wiem kto jest moja Mamą?

-Jak to? Odseparowano Was? Jest mi naprawdę smutno z tego powodu! Może dowiedź się czegoś więcej? Idź do domu po swój rodowód!

-Mam go przy sobie! Muszę mieć jakiś dowód kiedy kupuje papierosy!

-To wejdź na stronę czwartą!

-Już - posłuchał swojej dziewczyny, następnie czytał; Matka; Labrador Ojciec: Labrador

-Nie ma żadnej informacji o tym skąd pochodzą! Może chodźmy do @Apcia się spytać jak się znalazłeś w ich rodzinie!

-Dobrze - I szybko podbiegli do domu gdzie mieszkała rodzina @Apcia

-Apciu, Apciu! Jak mnie znaleźliście!? I gdzie!? - krzyczał pies.

-Chodźcie na kanapę to wam opowiem! - posłuchali woli chłopca.

-Była wtedy deszczowa pogoda. Był zimny, zimowy dzień. Wracałem ze szkoły i usłyszałem w pewnej rodzinie kłótnie. Na dworze, była buda przed którą była piękna psina - Twoja Mama. Nie zmieściła by się wraz z 9-ciorgiem szczeniąt w budzie, dlatego musiała pozostać na zewnątrz. Strasznie piszczała ,dlatego dałem Jej trochę kanapki którą Mama zawsze mi robi przed szkołą. Później musiałem Ciebie zabrać. Byłeś bardzo malutki i również jak Twa Mama nie pomieściłeś  się w budzie. Strasznie piszczeliście. Pogłaskałem Cię, oraz spojrzałem w oczy Twojej Mamy. Wziąłem Cię pod kurtkę a Twoja Mama nie miała nic przeciwko. Chyba wiedziała ,że odpowiednio o Ciebie zadbam. Nie wiedziałem co się z nią stanie. Nie wiem gdzie jest teraz, jak chcesz to od jutra możemy iść pod ten numer mieszkania. Jeśli go pamiętam... Teraz boli mnie głowa... Głupi Jacob!

CDN