-Dzisiaj kolejny dzień zwiedzania! - powiedziała Pani Zwrotkuła do uczniów znajdujących się przed restauracją hotelową. - Teraz będzie Katedra Świętego Pawła!

-Ponieważ będziemy tam do wieczora, prosimy abyście zabrali ze sobą większe plecaki lub mniejsze walizki. - powiedziała @Liść

-Dobrze - odkrzyknęli uczestnicy wycieczki, którzy następnie udali się do swoich pokoi aby spakować najpotrzebniejsze rzeczy. W walizce Kuby znajdowały się tylko te priorytetowe rzeczy jak telefon, portfel, paczka gum-papierosów za 30 groszy, komiksy, najnowsze wydanie gazetki My Little Pony Friendship is Magic oraz korona zrobiona z zużytych patyczków do uszu. (tak aby dobrze się kleiło)

-Bez sensu zabierać takie niepotrzebne rzeczy jak GPS, mapę czy kompas... a Ja zostawię Ci tablet, abyś mógł oglądać swój ulubiony program.

-Jeeej! Może będzie nowy odcinek gp. Byłoby świetnie - stwierdził zadowolony @Piesuniek

-To ja już idę! Jakby ktoś przyszedł, to weź się gdzieś schowaj. Wiesz, nadal nikt nie wie ,że tutaj jesteś.

-Dobrze.

-To my idziemy - powiedział chłopak z myślą o sobie i @Margaret.

Autokar wycieczkowy podjechał już pod motel. Uczniowie wsiedli a @Apcio podtrzymywał się do poręczy aby znów boleśnie nie upaść.  Na szczęście, do siedzenia udało mu się dojść bez problemów.  Z podróżą było to samo, nawet atmosfera przy rozmowie z @Margaret była gorąca. @Apcio chcąc zaprezentować się z jak najlepszej strony chciał pomóc @Margaret w ściąganiu z góry walizki, niestety źle ,że się za to zabrał; spuścił przez przypadek walizkę na głowę @Margaret. Dziewczyna upadła na podłogę.

-Przepraszam, nie chciałem - powiedział gdy wystawił do niej rękę aby się podniosła

-Au!!!  - wstała bez jego pomocy - uważaj następnym razem!

-Tak wiem, ja przepraszam - naprawdę

-No dobrze. A teraz musimy wyjść ,bo już prawie każdy wysiadł. - Para wyszła z autokaru, na nic nie ważnej kartce kartce informacyjnej było napisane ,że mają najpierw 4 godziny zwiedzania. Więc nie czekali dłużej i udali się do jednego z najciekawszych budynków w okolicy - KFC. Po zjedzeniu najlepszych kanapek na świecie poszli troszkę pozwiedzać. Na początek udali się do centrum Londynu. Był strasznie zatłoczony jednak w tłumie, @Margaret dostrzegła całkiem sporą kolejkę do zoo.

-@Apciu, może odwiedzimy zwierzątka w lokalnym zoo?

-Cooo? Nie chce mi się zwiedzać, jestem strasznie zmęczony! Zresztą i tak moja mama mówi ,że ma zwierzyniec w domu gdy się wygłupiam z @Piesuńkiem, mówi ,że ma psa i małpę w domu. A przecież nie jestem psem!

-Eeee, ale my jesteśmy tu dopiero jakieś 40 minut, a większość tego czasu spędziliśmy w KFC.

-Ja nie lubię chodzić! No dobrze, dla Ciebie zrobię wszystko - powiedział dumny z siebie chłopak.

-To dobrze, stańmy w tej kolejce.

-Okej, połóż bagaże aby nie dźwigać. - powiedział Kuba biorąc od @Margaret ciężkie walizki.

Tymczasem u @Piesuńka...

-Aaa! Nowy odcinek gp już jest! Tym razem postaram ograniczyć czipsy. - oglądał nowy odcinek już bardzo długo. Wielokrotnie musiał podłączać tablet do ładowarki. A tu nagle... bum!

- O nie! Co się stało? Gdzie moje gp???!!! Kuba nie będzie zadowolony... - @Piesuniek właśnie się zorientował ,że przed paroma sekundami rozbił ekran od tablet @Kuby.

 

Tymczasem u zakochanych gołąbków...

-@Apciu! Chodź tu, musimy zapłacić! Oddajmy walizki i kurtki do szatni. - powiedziała podając wymienione przedmioty do szatniarki

- Dobrze, zgłoście się po nie za godzinę! - powiedziała szatniarka gdy zakochani poszli zwiedzać zoo.

-Patrz! Twoja rodzina? - powiedziała wrednie @Margaret gdy przechodzili koło świń

-Tak! Przyszli teściowie - zaśmiał się Kuba. Gdy tak sobie zwiedzali zoo umocnili ze sobą swoje więzi.


-Musimy już iść!

-Wiesz, podobało mi się to zwiedzanie zoo. - Potem poszli odebrać walizki. @Apcio nie zauważył ,że wziął tylko podobną do swojej walizki a jego została w szatni. Były podmienione jednak chłopak o tym nie wiedział.


-Czy Ty też teraz o tym myślisz - @Margaret przekręciła głowę w lewo i wyciągnęła usta

-Oczywiście! Kto pierwszy w autokarze ten lepszy! - powiedział biegnąc w stronę autokaru @Kuba. Gdy tak już znaleźli się o 16:00 w hotelowym pokoju @Apcio na nieszczęście @Piesuńka zauważył szkodę wyrządzona jemu sprzętowi.

-@Piesuniek!! Jak mogłeś to zrobić!  - powiedział zdenerwowany.

-Przepraszam, ja nie chciałem! - powiedział ze smutkiem

-Nie wierzę! Powiedz dlaczego!? Ja kochałem ten tablet! Szanuj mnie trochę!

-Jeszcze raz przepraszam! Ja nie chciałem!

-Jak mogłeś?! Zostaw mnie samego! Nie chcę już Ciebie! - i kłótnia nie mogła się już dalej ciągnąć ponieważ @Piesuńka już nie było w pokoju, a nawet w hotelu. Niestety wybiegł sam do głośnego Londynu.

-On nie zrobił tego celowo! - broniła go @Coco

-Może faktycznie przegiąłem, wypakuję się tylko a później się z nim pogodzę. - @Apcio przeżył szok. Zamiast Jego walizki wziął podobną, tylko nie swoją! Jednak nie to go najbardziej zaskoczyło; W walizce znajdowały się grube tysiące dolarów!  Był bardzo zły bo już prawdopodobnie nigdy nie odzyska swojej korony z używanych patyczków!

-Po co mi ten szmal! Ja chcę moją koronę! Dwa miesiące nie czyściłem uszu aby ją stworzyć.

-Wiesz, chyba nadal nie za bardzo je czyścisz! - rzekła @Coco spoglądając w uszy @Apcia.

-Nie zapominaj! Twój najlepszy przyjaciel uciekł! Radziłabym Ci go znaleźć!

-Masz rację, ale co z tą walizką?

-My się nią zajmiemy (shopping) - powiedziała szyderczo @Coco

-Idę go poszukać!

-Eeee, ale nie można już wyjść z hotelu, Panie zabraniają!

-To jutro, kiedy będzie czas wolny. Tylko nie wiem czy wytrzymam oraz czy on wytrzyma...

-Wytrzyma, to mądry pies - przytuliła dziewczyna.

-Mam nadzieję! A teraz musimy już iść spać! Mam nadzieję ,że znajdzie sobie gdzieś miejsce.


I tak się stało, @Piesuniek znalazł sobie miejsce niedaleko hotelu.

 

-Jutro nie będę mógł spędzić tu nocy. - pomyślał @Piesuniek.