#10. Wycieczka DZIEŃ: 2- Impreza
Uwaga! Wszelkie nazwy są wymyślone i prosimy nie kierować do nas żadnych skarg.
Zdenerwowany @Apcio postanowił udać się do kuchni w celu przygotowania sobie i @Margaret dość wczesną kolację.
-Będzie szpinak! - powiedział z zadowoleniem w głosie
Po pysznej kolacji miała odbyć się klasowa impreza z okazji 382 urodzin Pani Liść, na którym gościnnie miał zagrać sławny zespół "One Durexion", Około godziny 20 @Apcio był gotowy do wyjścia.
-@Margaret, rusz się! - powiedział zniecierpliwiony @Apcio
-Już! - odpowiedziała wychodząc z toalety @Margaret.
@Margaret zapinała różowe guziki od żółto-pomarańczowej sukienki z zielonymi paskami i fioletowymi kropkami. Para była gotowa do wyjścia.
-Pięknie dziś wyglądasz - stwierdził gryząc się w język @Apcio
-To chodź! Idziemy! - odpowiedziała
Około 20:30 dotarli do Ruhige Club (z niem. Cichy Klub). Spotkali tam Cichą Anetę - Szefową klubu.
-Kelner! - zawołał @Apcio.
-Ciii! -szepnęła najgłośniej jak potrafiła Cicha Aneta.
-Dobrze! Poprosimy...- szepnął @Apcio któremu przerwała koleżanka z klasy;
-Ja chce Żurek! Żurek! - oblizywała usta Gorzata Żurek - uczennica z klasy Kuby
-Ciii - szepnęła szefowa
Tymczasem do @Apcia podbiegł Maek i podniecony powiedział:
-Pożyczysz mi na taniec na rurze? - powiedział Maek.
-Nie! Weź przestań!
Do klubu wchodzi pewien ślepy Pan ze ślepym psem.
-Hej, jestem Bożydar! - powiedział pies ślepca, podając łapę do @Piesuńka.
-Hej, a ja @Piesuniek.
-Jestem ślepy, a Ty?
-A ja głupi!
-Będziesz startować jutro w wielkim wyścigiem psów?
-Nie widzę żadnych przeszkód
-Ja tam prowadzę pieskie życie.
-A ja zszedłem na psy
Po krótkiej rozmowie psów rozpoczęła się cicha impreza. W tle słychać było można utwór najprawdopodobniej zaproponowany przez Pana od Religii - Cicha Noc. Kiedy @Margaret przybliżyła się do @Apcia on starał się najwyraźniej odpychać Jej zaloty. Spowodowanym było to ,że @Apcio chcąc dołączyć do klasowej elity starał się unikać hańbiących sytuacji, a sukienka @Margaret nie należała do najmodniejszych.
-@Apcio! Jak się bawisz? - powiedziała z troskliwością @Margaret.
-Dobrze kochanie - powiedział zawstydzony chłopak, który lekko odepchnął ją od siebie w stronę ściany. Dziewczyna pobiegła w stronę baru do swojej koleżanki - Kasi.
- Co ze mną jest nie tak? @Apcio powinien teraz jeszcze bardziej się starać o umocnienie naszych relacji a nie osłabiać je! - powiedziała @Margaret
-Wiesz, może to przez Twój strój... ten krój i te kolory... i ogólna stylizacja - powiedziała jak najdelikatniej @Kasia
-Ale to nie powód aby mnie odtrącać!
-No nie wiem... To nie ważne, bawmy się dalej! - powiedziała Kasia
Tymczasem na psiej imprezie @Piesuniek doskonale bawi się wraz z @Coco. Kiedy byli w toalecie, zaobserwowali ślepego faceta ze swoim psem. Pupil ślepca podniósł nogę i naszczał na Jego spodnie. Facet sięgnął do kieszeni i dał mu psi przysmak.
-Nie powinien Pan tego robić! Niech pan go ukarze! - powiedziała @Coco która dyszała po zabawie z @Piesuńkiem.
-Nie nagradzam go. Po prostu sprawdzam gdzie ma pysk abym mógł kopnąć go w dupę.
-Proszę tego nie robić! To impreza dla psów, pomylił pan lokale! Niech pan pójdzie do odpowiedniej części klubu.
-Ten koleś śmierdział mokrym psem! -powiedziała @Coco
-To dlatego ,bo był osikany - odpowiedział @Piesuniek
W końcu impreza się skończyła.
Zdenerwowany @Apcio postanowił udać się do kuchni w celu przygotowania sobie i @Margaret dość wczesną kolację.
-Będzie szpinak! - powiedział z zadowoleniem w głosie
Po pysznej kolacji miała odbyć się klasowa impreza z okazji 382 urodzin Pani Liść, na którym gościnnie miał zagrać sławny zespół "One Durexion", Około godziny 20 @Apcio był gotowy do wyjścia.
-@Margaret, rusz się! - powiedział zniecierpliwiony @Apcio
-Już! - odpowiedziała wychodząc z toalety @Margaret.
@Margaret zapinała różowe guziki od żółto-pomarańczowej sukienki z zielonymi paskami i fioletowymi kropkami. Para była gotowa do wyjścia.
-Pięknie dziś wyglądasz - stwierdził gryząc się w język @Apcio
-To chodź! Idziemy! - odpowiedziała
Około 20:30 dotarli do Ruhige Club (z niem. Cichy Klub). Spotkali tam Cichą Anetę - Szefową klubu.
-Kelner! - zawołał @Apcio.
-Ciii! -szepnęła najgłośniej jak potrafiła Cicha Aneta.
-Dobrze! Poprosimy...- szepnął @Apcio któremu przerwała koleżanka z klasy;
-Ja chce Żurek! Żurek! - oblizywała usta Gorzata Żurek - uczennica z klasy Kuby
-Ciii - szepnęła szefowa
Tymczasem do @Apcia podbiegł Maek i podniecony powiedział:
-Pożyczysz mi na taniec na rurze? - powiedział Maek.
-Nie! Weź przestań!
Do klubu wchodzi pewien ślepy Pan ze ślepym psem.
-Hej, jestem Bożydar! - powiedział pies ślepca, podając łapę do @Piesuńka.
-Hej, a ja @Piesuniek.
-Jestem ślepy, a Ty?
-A ja głupi!
-Będziesz startować jutro w wielkim wyścigiem psów?
-Nie widzę żadnych przeszkód
-Ja tam prowadzę pieskie życie.
-A ja zszedłem na psy
Po krótkiej rozmowie psów rozpoczęła się cicha impreza. W tle słychać było można utwór najprawdopodobniej zaproponowany przez Pana od Religii - Cicha Noc. Kiedy @Margaret przybliżyła się do @Apcia on starał się najwyraźniej odpychać Jej zaloty. Spowodowanym było to ,że @Apcio chcąc dołączyć do klasowej elity starał się unikać hańbiących sytuacji, a sukienka @Margaret nie należała do najmodniejszych.
-@Apcio! Jak się bawisz? - powiedziała z troskliwością @Margaret.
-Dobrze kochanie - powiedział zawstydzony chłopak, który lekko odepchnął ją od siebie w stronę ściany. Dziewczyna pobiegła w stronę baru do swojej koleżanki - Kasi.
- Co ze mną jest nie tak? @Apcio powinien teraz jeszcze bardziej się starać o umocnienie naszych relacji a nie osłabiać je! - powiedziała @Margaret
-Wiesz, może to przez Twój strój... ten krój i te kolory... i ogólna stylizacja - powiedziała jak najdelikatniej @Kasia
-Ale to nie powód aby mnie odtrącać!
-No nie wiem... To nie ważne, bawmy się dalej! - powiedziała Kasia
Tymczasem na psiej imprezie @Piesuniek doskonale bawi się wraz z @Coco. Kiedy byli w toalecie, zaobserwowali ślepego faceta ze swoim psem. Pupil ślepca podniósł nogę i naszczał na Jego spodnie. Facet sięgnął do kieszeni i dał mu psi przysmak.
-Nie powinien Pan tego robić! Niech pan go ukarze! - powiedziała @Coco która dyszała po zabawie z @Piesuńkiem.
-Nie nagradzam go. Po prostu sprawdzam gdzie ma pysk abym mógł kopnąć go w dupę.
-Proszę tego nie robić! To impreza dla psów, pomylił pan lokale! Niech pan pójdzie do odpowiedniej części klubu.
-Ten koleś śmierdział mokrym psem! -powiedziała @Coco
-To dlatego ,bo był osikany - odpowiedział @Piesuniek
W końcu impreza się skończyła.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz