#19. Laptop
Po powrocie do Polski, @Apcio i @Margaret skłócili się wzajemnie.
-Hej! Uśmiechnij się! - powiedział @Piesuniek chcąc go pocieszyć
-Weź mnie zostaw! Chcę być sam
-Jeśli Cię to pocieszy to ja też pokłóciłem się z @Coco
-O co wam poszło?
-Za dużo
, a za mało @Coco! Ona tak stwierdziła - powiedział smutny
-Nigdy nie byłem smutniejszy!
-Tak, wiem! Czuję twe uczucia... Smutek pachnie jak robaczywa pizza i odchody konia!
-Nie, to akurat moja skarpetka. Teraz nie mam ochoty na rozmowę - oznajmił wychodząc z salonu i zamykając się w swoim pokoju.
-Games Time! - pomyślał włączając komputer
Po kilkugodzinnym seansie komputerowym, @Apcio położył się na swoim tęczowym łóżku i rozmyślał o wczorajszej kłótni. Nagle zadzwoniła do niego Natalka z nadzieją ,że się spotkają.
-Jestem troszkę zmęczony...
-Będziesz gnić przed komputerem?
-Tak
-To smutne, bo chciałam przekazać Ci pewną nowinę!
-Możesz mi ją powiedzieć przez telefon
-Wolę to powiedzieć twarzą w twarz...
-No dobrze - zgodził się chłopak
Kilka minut po tym @Apcio i @Natalka dotarli do parku, gdzie zawsze chodzili z @Piesuńkiem.
-Co zamierzałaś mi powiedzieć? - pytał zaciekawiony
-Przeprowadzam się na stałe do Polski! Będę mieszkać na tym samym osiedlu co Ty! Cieszysz się?
-Super! Tylko Ty tak pod koniec roku się dopisujesz? Można tak? - powiedział zaniepokojony o swoje szanse z @Margaret
-Tak. Tutaj o dziwo moi rodzice więcej zarabiają.
-A do jakiej klasy będziesz chodzić?
-Hiszpańskiej! Czyli do tej samej co Ty!
-Może być ciekawie... naprawdę ciekawie...
-Jeszcze jedno; mógłbyś się spytać rodziców czy wraz z moją rodziną mógłbyś jechać na wakacje?
-Jasne! A gdzie?
-Jeszcze nie wiemy...
-Będzie mi miło - powiedział dumnie
Po dalszej, przyjemnej rozmowie przyszedł czas na powrót do swoich domostw. Gdy doszli na rozdroże dróg byli zmuszeni się rozdzielić, każda ścieżka prowadziła do innej posiadłości.
-To pa! - powiedziała niepewnie
-Okej! Do zobaczenia jutro w szkole!
-Eh! Ta droga jest tak ciemna...
-Wierzę w Ciebie! Dasz radę!
-Może ktoś mnie zgwałci, albo gorzej; okradnie!
-Pesymistka! Ja już muszę lecieć - krzyczał z oddali spieszący się do domu chłopak.
-Ale gentelmen - powiedziała z ironią Natalka
Gry @Apcio dotarł szczęśliwie do domu, usłyszał kłócących się pupili; @Coco i @Piesunka
-Jak możesz?!
-Mogę!
-Nie, nie możesz!
-Jesteś uzależniony!
-To moja sprawa!
-Nie prawda! Jestem też w to zamieszana, bo jestem Twoją dziewczyną!
-Jestem w moim domu!
-Masz więcej czasu spędzać ze mną!
-Wyprowadź się do mamusi!
-Przestań oglądać porno!
Po ostrej wymianie zdań przyszedł czas na uspokojenie dwóch prawie ,że walczących bestii.
-Spokój! - krzyknął @Apcio - próbuję się skupić!
Krzyk @Apcia bardzo przestraszył psy, a one natychmiast się uspokoiły. @Coco udała się do domu, a @Piesuniek do salonu gdzie leżał laptop @Apcia marki Pear. Był to najgorszy możliwy do kupienia model - lekko zardzewiały (zbudowany ze stali rdzewnej) z rysami na ekranie i z kilkoma martwymi pikselami po ostatnich wakacjach @Apcia. W dodatku, nawet nie miał myszki przez dawnego kota chłopca - Behemota. Siedział tak do późna. Gdy rozpoczęła się reklama, @Piesuniek wpadł w szał. Na ekranie pojawił się obraz kota promującego nową karmę. @Piesuniek jak każdy pies, nienawidził kotów. Zaatakował niewinnego laptopa Kuby, który nie mógł wyjść z tego cało. Pies bardzo się wystraszył ,że dostanie naganę od swojego właściciela. Na szczęście, @Apcio już spał. Miał gorący sen/x z udziałem Natalki. Dzięki czemu, @Piesuniek miał szansę wymyślić plan odkupienia laptopa.
-Jutro mają być Jego urodziny! Kupię mu nowego laptopa! Niestety miałem wykupić za te pieniądze
, jednak sprawię @Apciowi radość! - pomyślał
Gdy już minęła noc i nastał poranek, @Apcio musiał niechętnie wstać.
-Eh! Muszę iść do szkoły! Jeszcze sprawdzę stronę szkoły, może jest jakieś zastępstwo.
-Nie ma już czasu! Szybko, idź już! Za chwile przyjedzie autobus - powiedział wypychając @Apcia za drzwi. Nie chciał aby się dowiedział się o popsutym laptopie.
-Dobra! Kuba będzie tu za 8 godzin. Cel; zdobyć nowego laptopa - powiedział do @Coco ubrany w strój wojskowy
-Okej! Tylko nadal jestem na Ciebie zła, a pomagam Tobie tylko dla @Apcia... - powiedziała - Bo nie chcę wydawać kasy na prezent - pomyślała
-Czas przestać się fochać i zacząć szukać nowego laptopa dla @Apcia!
-Skąd weźmiemy na to fundusze? - zapytała @Coco
-Coś się załatwi - powiedział z przekonaniem pies
Po chwili przyniósł ze swojej świnki-skarbonki, którą pieszczotliwie nazywał Cow, 900 złotych.
-Skąd masz tyle kasy?
-Oszczędzałem na szczytny cel! (
)
Gdy doszli do centrum, dowiedzieli się o wyprzedaży najtańszego laptopa - kosztował 905 złotych.
-O nie! Nie starczy nam - powiedział smutny pies
-Może mam jakieś drobne... - zastanowiła się @CoCo i po chwili z kieszeni wyciągnęła
ważny do 23.06.14 18:23:51!
-Jest 18:20! Musimy się śpieszyć!
-Sklep jest po drugiej stronie centrum
Gdy już dotarli do sklepu, wybrali model i stanęli w kolejce.
-Już jest 18:22:51! Jeszcze minuta! Mamy czas!
Sekundy mijały, a starsza Pani w kolejce przed nimi zdawała się mieć refleks szachisty.
-Oj! No dalej! - krzyczała na siebie gdy wykładała najstarszą na świecie nokię na ladę.
-No właśnie - powiedział po cichu do @Coco
-Stara babo! Pośpiesz się! - powiedział maltańczyk - @Coco
-Za moich czasów...
-Tak, wiemy! Nie było internetu i co mnie to? Zamknij się!
-@Coco! Uspokój się!
-Dobrze, ale bardzo irytują mnie taki baby!
-A wy chodzicie do kościoła? - powiedziała słabowidząca pani
-To tak jakbyś zapytała się czy chodzimy do kibelka! Nie zadawaj tak głupich pytań! Idź stara babo, mamy jeszcze 59 sekund! - krzyczała @Coco
Gdy starsza Pani odeszła, wreszcie mogli zapłacić. Gdy już zdobyli laptopa, udali się do swoich domów. W dodatku @Coco pogodziła się ze swoim partnerem, który doradził Jej spróbowania
.
-Jutro urodziny @Apcia... pora zadzwonić do gości...
CIĄG DALSZY NASTĄPI WKRÓTCE
-Hej! Uśmiechnij się! - powiedział @Piesuniek chcąc go pocieszyć
-Weź mnie zostaw! Chcę być sam
-Jeśli Cię to pocieszy to ja też pokłóciłem się z @Coco
-O co wam poszło?
-Za dużo
-Nigdy nie byłem smutniejszy!
-Tak, wiem! Czuję twe uczucia... Smutek pachnie jak robaczywa pizza i odchody konia!
-Nie, to akurat moja skarpetka. Teraz nie mam ochoty na rozmowę - oznajmił wychodząc z salonu i zamykając się w swoim pokoju.
-Games Time! - pomyślał włączając komputer
Po kilkugodzinnym seansie komputerowym, @Apcio położył się na swoim tęczowym łóżku i rozmyślał o wczorajszej kłótni. Nagle zadzwoniła do niego Natalka z nadzieją ,że się spotkają.
-Jestem troszkę zmęczony...
-Będziesz gnić przed komputerem?
-Tak
-To smutne, bo chciałam przekazać Ci pewną nowinę!
-Możesz mi ją powiedzieć przez telefon
-Wolę to powiedzieć twarzą w twarz...
-No dobrze - zgodził się chłopak
Kilka minut po tym @Apcio i @Natalka dotarli do parku, gdzie zawsze chodzili z @Piesuńkiem.
-Co zamierzałaś mi powiedzieć? - pytał zaciekawiony
-Przeprowadzam się na stałe do Polski! Będę mieszkać na tym samym osiedlu co Ty! Cieszysz się?
-Super! Tylko Ty tak pod koniec roku się dopisujesz? Można tak? - powiedział zaniepokojony o swoje szanse z @Margaret
-Tak. Tutaj o dziwo moi rodzice więcej zarabiają.
-A do jakiej klasy będziesz chodzić?
-Hiszpańskiej! Czyli do tej samej co Ty!
-Może być ciekawie... naprawdę ciekawie...
-Jeszcze jedno; mógłbyś się spytać rodziców czy wraz z moją rodziną mógłbyś jechać na wakacje?
-Jasne! A gdzie?
-Jeszcze nie wiemy...
-Będzie mi miło - powiedział dumnie
Po dalszej, przyjemnej rozmowie przyszedł czas na powrót do swoich domostw. Gdy doszli na rozdroże dróg byli zmuszeni się rozdzielić, każda ścieżka prowadziła do innej posiadłości.
-To pa! - powiedziała niepewnie
-Okej! Do zobaczenia jutro w szkole!
-Eh! Ta droga jest tak ciemna...
-Wierzę w Ciebie! Dasz radę!
-Może ktoś mnie zgwałci, albo gorzej; okradnie!
-Pesymistka! Ja już muszę lecieć - krzyczał z oddali spieszący się do domu chłopak.
-Ale gentelmen - powiedziała z ironią Natalka
Gry @Apcio dotarł szczęśliwie do domu, usłyszał kłócących się pupili; @Coco i @Piesunka
-Jak możesz?!
-Mogę!
-Nie, nie możesz!
-Jesteś uzależniony!
-To moja sprawa!
-Nie prawda! Jestem też w to zamieszana, bo jestem Twoją dziewczyną!
-Jestem w moim domu!
-Masz więcej czasu spędzać ze mną!
-Wyprowadź się do mamusi!
-Przestań oglądać porno!
Po ostrej wymianie zdań przyszedł czas na uspokojenie dwóch prawie ,że walczących bestii.
-Spokój! - krzyknął @Apcio - próbuję się skupić!
Krzyk @Apcia bardzo przestraszył psy, a one natychmiast się uspokoiły. @Coco udała się do domu, a @Piesuniek do salonu gdzie leżał laptop @Apcia marki Pear. Był to najgorszy możliwy do kupienia model - lekko zardzewiały (zbudowany ze stali rdzewnej) z rysami na ekranie i z kilkoma martwymi pikselami po ostatnich wakacjach @Apcia. W dodatku, nawet nie miał myszki przez dawnego kota chłopca - Behemota. Siedział tak do późna. Gdy rozpoczęła się reklama, @Piesuniek wpadł w szał. Na ekranie pojawił się obraz kota promującego nową karmę. @Piesuniek jak każdy pies, nienawidził kotów. Zaatakował niewinnego laptopa Kuby, który nie mógł wyjść z tego cało. Pies bardzo się wystraszył ,że dostanie naganę od swojego właściciela. Na szczęście, @Apcio już spał. Miał gorący sen/x z udziałem Natalki. Dzięki czemu, @Piesuniek miał szansę wymyślić plan odkupienia laptopa.
-Jutro mają być Jego urodziny! Kupię mu nowego laptopa! Niestety miałem wykupić za te pieniądze
Gdy już minęła noc i nastał poranek, @Apcio musiał niechętnie wstać.
-Eh! Muszę iść do szkoły! Jeszcze sprawdzę stronę szkoły, może jest jakieś zastępstwo.
-Nie ma już czasu! Szybko, idź już! Za chwile przyjedzie autobus - powiedział wypychając @Apcia za drzwi. Nie chciał aby się dowiedział się o popsutym laptopie.
-Dobra! Kuba będzie tu za 8 godzin. Cel; zdobyć nowego laptopa - powiedział do @Coco ubrany w strój wojskowy
-Okej! Tylko nadal jestem na Ciebie zła, a pomagam Tobie tylko dla @Apcia... - powiedziała - Bo nie chcę wydawać kasy na prezent - pomyślała
-Czas przestać się fochać i zacząć szukać nowego laptopa dla @Apcia!
-Skąd weźmiemy na to fundusze? - zapytała @Coco
-Coś się załatwi - powiedział z przekonaniem pies
Po chwili przyniósł ze swojej świnki-skarbonki, którą pieszczotliwie nazywał Cow, 900 złotych.
-Skąd masz tyle kasy?
-Oszczędzałem na szczytny cel! (
Gdy doszli do centrum, dowiedzieli się o wyprzedaży najtańszego laptopa - kosztował 905 złotych.
-O nie! Nie starczy nam - powiedział smutny pies
-Może mam jakieś drobne... - zastanowiła się @CoCo i po chwili z kieszeni wyciągnęła
-Jest 18:20! Musimy się śpieszyć!
-Sklep jest po drugiej stronie centrum
Gdy już dotarli do sklepu, wybrali model i stanęli w kolejce.
-Już jest 18:22:51! Jeszcze minuta! Mamy czas!
Sekundy mijały, a starsza Pani w kolejce przed nimi zdawała się mieć refleks szachisty.
-Oj! No dalej! - krzyczała na siebie gdy wykładała najstarszą na świecie nokię na ladę.
-No właśnie - powiedział po cichu do @Coco
-Stara babo! Pośpiesz się! - powiedział maltańczyk - @Coco
-Za moich czasów...
-Tak, wiemy! Nie było internetu i co mnie to? Zamknij się!
-@Coco! Uspokój się!
-Dobrze, ale bardzo irytują mnie taki baby!
-A wy chodzicie do kościoła? - powiedziała słabowidząca pani
-To tak jakbyś zapytała się czy chodzimy do kibelka! Nie zadawaj tak głupich pytań! Idź stara babo, mamy jeszcze 59 sekund! - krzyczała @Coco
Gdy starsza Pani odeszła, wreszcie mogli zapłacić. Gdy już zdobyli laptopa, udali się do swoich domów. W dodatku @Coco pogodziła się ze swoim partnerem, który doradził Jej spróbowania
-Jutro urodziny @Apcia... pora zadzwonić do gości...
CIĄG DALSZY NASTĄPI WKRÓTCE
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz