Po powrocie do Polski, @Apcio i @Margaret skłócili się wzajemnie.

-Hej! Uśmiechnij się! - powiedział @Piesuniek chcąc go pocieszyć

-Weź mnie zostaw! Chcę być sam

-Jeśli Cię to pocieszy to ja też pokłóciłem się z @Coco

-O co wam poszło?

-Za dużo gp, a za mało @Coco! Ona tak stwierdziła - powiedział smutny

-Nigdy nie byłem smutniejszy!

-Tak, wiem! Czuję twe uczucia... Smutek pachnie jak robaczywa pizza i odchody konia!

-Nie, to akurat moja skarpetka. Teraz nie mam ochoty na rozmowę - oznajmił wychodząc z salonu i zamykając się w swoim pokoju.

-Games Time! - pomyślał włączając komputer

Po kilkugodzinnym seansie komputerowym, @Apcio położył się na swoim tęczowym łóżku i rozmyślał o wczorajszej kłótni. Nagle zadzwoniła do niego Natalka z nadzieją ,że się spotkają.

-Jestem troszkę zmęczony...

-Będziesz gnić przed komputerem?

-Tak

-To smutne, bo chciałam przekazać Ci pewną nowinę!

-Możesz mi ją powiedzieć przez telefon

-Wolę to powiedzieć twarzą w twarz...

-No dobrze - zgodził się chłopak

Kilka minut po tym @Apcio i @Natalka dotarli do parku, gdzie zawsze chodzili z @Piesuńkiem.

-Co zamierzałaś mi powiedzieć? - pytał zaciekawiony

-Przeprowadzam się na stałe do Polski! Będę mieszkać na tym samym osiedlu co Ty! Cieszysz się?

-Super! Tylko Ty tak pod koniec roku się dopisujesz? Można tak? - powiedział zaniepokojony o swoje szanse z @Margaret

-Tak. Tutaj o dziwo moi rodzice więcej zarabiają.

-A do jakiej klasy będziesz chodzić?

-Hiszpańskiej! Czyli do tej samej co Ty!

-Może być ciekawie... naprawdę ciekawie...

-Jeszcze jedno; mógłbyś się spytać rodziców czy wraz z moją rodziną mógłbyś jechać na wakacje?

-Jasne! A gdzie?

-Jeszcze nie wiemy...

-Będzie mi miło - powiedział dumnie

Po dalszej, przyjemnej rozmowie przyszedł czas na powrót do swoich domostw. Gdy doszli na rozdroże dróg byli zmuszeni się rozdzielić, każda ścieżka prowadziła do innej posiadłości.

-To pa! - powiedziała niepewnie

-Okej! Do zobaczenia jutro w szkole!

-Eh! Ta droga jest tak ciemna...

-Wierzę w Ciebie! Dasz radę!

-Może ktoś mnie zgwałci, albo gorzej; okradnie!

-Pesymistka! Ja już muszę lecieć - krzyczał z oddali spieszący się do domu chłopak.

-Ale gentelmen - powiedziała z ironią Natalka

Gry @Apcio dotarł szczęśliwie do domu, usłyszał kłócących się pupili; @Coco i @Piesunka

-Jak możesz?!

-Mogę!

-Nie, nie możesz!

-Jesteś uzależniony!

-To moja sprawa!

-Nie prawda! Jestem też w to zamieszana, bo jestem Twoją dziewczyną!

-Jestem w moim domu!

-Masz więcej czasu spędzać ze mną!

-Wyprowadź się do mamusi!

-Przestań oglądać porno!

Po ostrej wymianie zdań przyszedł czas na uspokojenie dwóch prawie ,że walczących bestii.

-Spokój! - krzyknął @Apcio - próbuję się skupić!

Krzyk @Apcia bardzo przestraszył psy, a one natychmiast się uspokoiły. @Coco udała się do domu, a @Piesuniek do salonu gdzie leżał laptop @Apcia marki Pear. Był to najgorszy możliwy do kupienia model - lekko zardzewiały (zbudowany ze stali rdzewnej) z  rysami na ekranie i z kilkoma martwymi pikselami po ostatnich wakacjach @Apcia. W dodatku, nawet nie miał myszki przez dawnego kota chłopca - Behemota. Siedział tak do późna. Gdy rozpoczęła się reklama, @Piesuniek wpadł w szał. Na ekranie pojawił się obraz kota promującego nową karmę. @Piesuniek jak każdy pies, nienawidził kotów. Zaatakował niewinnego laptopa Kuby, który nie mógł wyjść z tego cało. Pies bardzo się wystraszył ,że dostanie naganę od swojego właściciela. Na szczęście, @Apcio już spał. Miał gorący sen/x z udziałem Natalki. Dzięki czemu, @Piesuniek miał szansę wymyślić plan odkupienia laptopa.

-Jutro mają być Jego urodziny! Kupię mu nowego laptopa! Niestety miałem wykupić za te pieniądze , jednak sprawię @Apciowi radość! - pomyślał

Gdy już minęła noc i nastał poranek, @Apcio musiał niechętnie wstać.

-Eh! Muszę iść do szkoły! Jeszcze sprawdzę stronę szkoły, może jest jakieś zastępstwo.

-Nie ma już czasu! Szybko, idź już! Za chwile przyjedzie autobus - powiedział wypychając @Apcia za drzwi. Nie chciał aby się dowiedział się o popsutym laptopie.

-Dobra! Kuba będzie tu za 8 godzin. Cel; zdobyć nowego laptopa - powiedział do @Coco ubrany w strój wojskowy

-Okej! Tylko nadal jestem na Ciebie zła, a pomagam Tobie tylko dla @Apcia... - powiedziała - Bo nie chcę wydawać kasy na prezent - pomyślała

-Czas przestać się fochać i zacząć szukać nowego laptopa dla @Apcia!

-Skąd weźmiemy na to fundusze? - zapytała @Coco

-Coś się załatwi - powiedział z przekonaniem pies

Po chwili przyniósł ze swojej świnki-skarbonki, którą pieszczotliwie nazywał Cow, 900 złotych.

-Skąd masz tyle kasy?

-Oszczędzałem na szczytny cel! ( 173-50-967903)

Gdy doszli do centrum, dowiedzieli się o wyprzedaży najtańszego laptopa - kosztował 905 złotych.

-O nie! Nie starczy nam - powiedział smutny pies

-Może mam jakieś drobne... - zastanowiła się @CoCo i po chwili z kieszeni wyciągnęła 400-154-967953 ważny do 23.06.14 18:23:51!

-Jest 18:20! Musimy się śpieszyć!

-Sklep jest po drugiej stronie centrum

Gdy już dotarli do sklepu, wybrali model i stanęli w kolejce.

-Już jest 18:22:51! Jeszcze minuta! Mamy czas!

Sekundy mijały, a starsza Pani w kolejce przed nimi zdawała się mieć refleks szachisty.

-Oj! No dalej! - krzyczała na siebie gdy wykładała najstarszą na świecie nokię na ladę.

-No właśnie - powiedział po cichu do @Coco

-Stara babo! Pośpiesz się! - powiedział maltańczyk - @Coco

-Za moich czasów...

-Tak, wiemy! Nie było internetu i co mnie to? Zamknij się!

-@Coco! Uspokój się!

-Dobrze, ale bardzo irytują mnie taki baby!

-A wy chodzicie do kościoła? - powiedziała słabowidząca pani

-To tak jakbyś zapytała się czy chodzimy do kibelka! Nie zadawaj tak głupich pytań! Idź stara babo, mamy jeszcze 59 sekund! - krzyczała @Coco

Gdy starsza Pani odeszła, wreszcie mogli zapłacić. Gdy już zdobyli laptopa, udali się do swoich domów. W dodatku @Coco pogodziła się ze swoim partnerem, który doradził Jej spróbowania gp.

-Jutro urodziny @Apcia... pora zadzwonić do gości...

CIĄG DALSZY NASTĄPI WKRÓTCE